Waldemar Błaszczyk miał niespełna 23 lata i był jeszcze studentem warszawskiej Akademii Teatralnej, gdy Radosław Piwowarski powierzył mu główną rolę w filmie „Autoportret z kochanką”, w którym pierwsze skrzypce – jak się okazało w dniu premiery – zagrał nie on, ale… ciało Katarzyny Figury. Między młodym aktorem a doskonale już wtedy znaną kinomanom gwiazdą dość mocno na planie iskrzyło. Cała ekipa była przekonana, że w scenach miłosnych wcale nie muszą udawać namiętności.
Fragment pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://www.pomponik.pl/plotki/news-waldemar-blaszczyk-o-jego-zauroczeniu-slynna-seksbomba-bylo-,nId,6990915
Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu









