Paweł, syn 73-letniego seniora, co miesiąc dostaje od ojca receptę i rozpoczyna polowanie na lek. Szuka w sieci, dzwoni po aptekach, a później wybiera się w podróż, aby zarezerwowane opakowanie odebrać. W dużym mieście lek jest niedostępny. – To uwłaczające. Mówimy o dożywotniej, ciężkiej chorobie – komentuje.
Fragment pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-pacjenci-poluja-na-lek-a-konca-problemu-nie-widac-to-uwlacza,nId,7834320
Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu










